Czy Amazon pożre biblioteki?

IMG_Gothic_20190505_162357_processed.jpg

Czyli krótko o przyszłości pożyczania książek w erze cyfrowej…

Kilka miesięcy temu internet w Ameryce „eksplodował” – jak później obrazowo opisała dziennikarka CNN. Fala uderzeniowa nie dotarła do polskich mediów – a szkoda. Mimo to warto rzucić okiem na poblask fajerwerków zza oceanu.

Dlaczegoż to warto? Chcemy, czy nie, to w USA wyznaczane są trendy rozwoju nie tylko technologicznego, ale społecznego, ekonomicznego i kulturalnego. My, tu na futu.blogu, przyglądając się owym trendom, możemy zajrzeć w przyszłość. Przynajmniej w jedną z możliwych przyszłości i to wcale nie tę najmniej prawdopodobną. A to przecież ciekawe zajęcie, prawda?

Do rzeczy: otóż w opiniotwórczym magazynie finasowym Forbes pojawił się artykuł profesora ekonomii – Panasa Mourdoukoutasa*. Bez krygowania, czy owijania w bawełnę tytuł jasno przedstawiał zasadniczą intencję autora: Amazon powinien zastąpić biblioteki i oszędzić wydatków podatnikom. Intencję – ni mniej niż więcej – likwidacji amerykańskich bibliotek na rzecz księgarni Amazona.

Tak, tych samych bibliotek, w których bohaterowie filmów sensacyjnych i horrorów natrafiają na tropy zbrodni sprzed lat, a pary z komedii romantycznych nawiązują znajomość, uciszani przez surowe bibliotekarki w okularach obowiązkowo zsuniętych na czubek nosa.

Według Mourdoukoutasa: w erze cyfrowej papierowa książka stała się bardziej „przedmiotem kolekcjonerskim”, niż użytkowym, sprawiając, że w dzisiejszych czasach biblioteki „nie wnoszą już tej wartości co kiedyś do lokalnych społeczności, jednocześnie sporo je kosztując”.

Za jedną z przyczyn obecnego stanu rzeczy specjalista Forbesa uważa rozwój takich sieci jak „Starbucks”, dostarczających klientom wszystkiego czego (według niego) potrzebują: miejsca do czytania, spotkania z przyjaciółmi, darmowego internetu, a nawet smacznego napoju.

Przewidywana na łamach Forbes’a przyszłość leży w rozwijanej przez Amazon sieci stacjonarnych księgarni. Natomiast „biblioteki są naturalnym kierunkiem ekspansji technologicznego giganta (…) oraz okazją do zarobku dla akcjonariuszy” – podsumowuje entuzjastycznie Mourdoukoutas – „w gruncie rzeczy Amazon wprowadza coś lepszego niż biblioteki i to bez podatków!”

Każdy, kto choć trochę zna twórczość Brandona Sandersa, wie, że wyciszony image bibliotekarzy to jedynie perfekcyjna przykrywka okrutnej i bezwzględnej organizacji. Na reakcję ich oraz czytelników nie trzeba było długo czekać…

Źródło: https://mobile.twitter.com/mariskreizman/status/1021049495784652802

Internet eksplodował oburzeniem, niesmakiem, drwiną, zmiatając odkrywczy – przynajmniej według twórcy –  artykuł profesora Uniwersytetu Long Island ze internetowej strony Forbes’a  (bez słowa wyjaśnień nawet od wydawców). Wybuchowa idea zniknęła chyba równie nagle jak zaiskrzyła w pragmatycznym umyśle autora.

Czy na pewno? Nie będziemy prowadzić drobiazgowych futu.blogicznych analiz dotyczących przyszłości bliskiej nam skądinąd instytucji zajmującej się, wśród wszystkich innych pożytecznych rzeczy, wypożyczaniem przedmiotów tak niezwykłych jak książki.

Nie zaszkodzi przyjrzeć się jednak faktom:

Amazon kiedyś zwykła internetowa księgarnia, dziś to jedna z największych firm handlowych nie tylko w USA, z imponującym dwucyfrowym wzrostem dochodów.

Jej szef, Jeff Bazos, najbogatszy człowiek świata, postanowił  rozlać działalność Amazonki poza internet i od dwóch buduje sieć stacjonarnych księgarni Amazon Go.

Pytając zatem o przyszłość amerykańskich (i nie tylko amerykańskich) bibliotek publicznych – księgarnie wydają się już stracone – możemy być pewni, że w najbliższej przyszłości ich sytuacja nie zmieni się?

Po więcej ciekawych historii z przyszłości zapraszamy na STRONĘ GŁÓWNĄ…

Tu jednemu z członków redakcji nasuwa się wspomnienie z odległych przecież czasów, gdy przez polską sieć przetoczyła się gorąca dyskusja… czy pewna firma zza oceanu o dziwacznej nazwie Facebook jest w stanie zagrozić na rodzimym podwórku takiemu gigantowi jak Nasza Klasa (kto nie wie co to, niech nam ów archaizm wybaczy)

Być może za kilka, kilkanaście lat, popijając kawę w estetycznym lokalu Amazon Go i wertując książkę wypożyczoną za jeden grosz, któremuś z naszych czytelników nasunie się niepokojąca myśl, że sytuacja owa wydaje mu się znajoma… Czy skojarzy uczucie deja vu z dawno czytanym tekstem na futu.blog?

Tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć, ale inne rzeczy być może tak…

*Redakcja futu.bloga dementuje stanowczo, iż w jakikolwiek sposób przekręciła lub w inny sposób manipulowała przy nazwisku sprawcy zamieszania Panasa Mourdoukoutasa!

7 myśli na temat “Czy Amazon pożre biblioteki?

  1. Przydał by się Wam redaktor, który przeczyta tekst przed publikacją i poprawi błędy.
    W kwestii merytorycznej – też uważam, że z czasem biblioteki znikną w obecnej formie. Nie pomoże nawet otwarta w bibliotece kawiarnia. Daję im tak ze 20 lat. Jestem bibliotekarką i matką nastolatki, która wybiera się na studia biblutekoznawcze.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie było naszym zamiarem przedstawić ukazanej tu rzeczywistości za pewną i niezmienną 🙂 – dlatego podkreśliliśmy budujący odzew bibliotekarzy i ludzi kochających biblioteki. Myślimy, że w ten sposób na przyszłość można wpływać! Po to między innymi powstał futu.blog. Dziękujemy za komentarz! 🙂

      Polubienie

  2. Ciekawe jakie białe kruki, rzadkie wydania książek, bestsellery sprzed wieków, te wszystkiestare ale jare pozycje będzie miał w ofercie komercyjny ( po)twór Amazon 😂😎

    Polubione przez 1 osoba

    1. Będzie tam wszystko co się będzie opłacać, także wizerunkowo – więc trudno powiedzieć. Być może rzeczywiście pozostanie wąski margines dla koneserów. Dziękujemy za komentarz!

      Polubienie

  3. Zgadzam się z Jagodą, przydałby wam się ktoś do redagowanie treści, bo choć tematy są mega ciekawe to momentami ciężko się czyta. Poza tym super 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Serdecznie dziękujemy za miłe słowa!
      Uwagę o redakcji do redakcji wzięliśmy sobie do serca – choć jak widać nad jasnością stylu musimy popracować… 😉
      Pozdrawiamy serdecznie i zachęcamy do polubienia naszego profilu tu lub na FB – najlepsza recepta, by być na bieżąco z przyszłością! 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.