Robot na przedszkolnej bramce

Czyli krótko o automatycznej selekcji przedszkolaków

W ponad 2000 chińskich przedszkoli pojawił się niedawno nowy element. Elektronicznym pozdrowieniem wita przychodzące maluchy i wesoło mruga. To robot Walklake – nie mylić z Wall-e – i na pierwszy rzut oka rzeczywiście przypomina bohatera kreskówki.

Przydzielono mu jednak znaczenie poważniejsze zadanie: może zdecydować, czy dziecko zostanie z rówieśnikami, czy konieczny będzie powrót z rodzicem do domu.

Bądź na bieżąco z przyszłością! 🙂 Polub Futu.blog na Facebook! 👍

Zgodnie z zarządzeniem chińskich władz z 2016 roku, wszystkie przedszkolaki codziennie rano muszą zostać zbadane – ma to ograniczyć szerzenie się infekcji wśród dzieci.

Postawienie diagnoza zajmuje Walklake ledwie trzy sekundy – już wiadomo, czy młody obywatel Państwa Śródka ma temperaturę. Na podstawie skanu oczu, gardła i rąk sztuczna inteligencja wychwyci niepokojące objawy.

Raport podsumowujący poranne badania trafi na biurko dyrektorki placówki. Dane pomogą wcześniej wykryć wzrost zachorowań i podjąć kroki, by zapobiec ewentualnej „epidemii”.

Sympatycznie uśmiechający się Walklake przyciągnął uwagę świata. Niektórzy uważają, że w czasach niedoboru personelu medycznego, automatyzacja badań to przyszłość.

Nie wszędzie wybuchł entuzjazm. Tu i ówdzie podnoszą się głosy, że zmuszanie maluchów do obowiązkowego poddawania się skanowaniu przez maszynę, nie jest najlepszym pomysłem. Szczególnie bez nadzoru dorosłych.

Można patrzeć na Walklake jak na zestaw narzędzi diagnostycznych wspomagających pracę przedszkolanek i chroniących zdrowe dzieci przed chorymi. Trudno coś zarzucić takiej idei.

Idąc krok dalej w futu.blogicznych rozważaniach, rysuje się nieodległa przyszłość, w której pracownicy są skanowani przy wejściu do pracy. Wczesne wychwycenie np. zarażonych grypą mogłoby zmniejszyć ogólną absencję

Technologia już nie długo pozwoli wychwytywać osoby z oznakami infekcji z tłumu za pomocą analizy obrazu z kamer. Czy należałoby je powstrzymać przed korzystaniem z metra lub wejściem na koncert?

Pozostawiając odpowiedź czytelnikom, Redakcja futu.bloga przewiduje, iż za kilka lat europejskie dzieci również przywita w progach przedszkola automatyczny pomiar ciepłoty.

Czy będzie miał ujmujący roboci uśmiech? Być może… Z pewnością nieprzypadkowy – zgodny z normami, posiadający wszelkie atesty. Wbrew pozorom nie jest to sarkastyczne podsumowanie, choć za sarkazmem tu przepadamy!

Po więcej ciekawych historii z przyszłości zapraszamy na DWORZEC GŁÓWNY…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.