Miłość i klonowanie

Czyli o tym, dlaczego nie skopiujesz sobie pupila…

Grafika: futu.blog

– Nóż!

Instrumentariuszka spełnia polecenie i podaje narzędzie człowiekowi w maseczce chirurgicznej.
Ostrze wprawnie nacina delikatną skórę.
Z powłok wyłania się napięty worek macicy.
Chwilę później chirurg wyciąga z otwartego brzucha maleńką istotkę. I zabiera się za szycie. Luna21 – suka – jest wciąż uśpiona przez anestezjologa, gdy jej bezbronny, ślepy potomek trafia do inkubatora.

Bądź na bieżąco z przyszłością! 🙂 Polub Futu.blog na Facebook! 👍

Nie każdy nazwałby Lunę21 matką, a szczeniaka, którego właśnie wydała na świat, jej dzieckiem. Luna21 jest surogatką – nosicielką zarodków – w jednym z ośrodków klonowania zwierząt. Genetycznie nie ma nic wspólnego z właśnie urodzonym przez siebie psiakiem, poza tym, że oboje należą do tego samego gatunku. Rasa jednak jest już inna.

Owego dnia weterynarz wykona jeszcze jedno cesarskie cięcie u Belli13, koleżanki Luny21 z klatki obok; i na tym zakończy pracę. Do inkubatora trafi drugi szczeniak, brat bliźniak poprzedniego z zupełnie identycznym, jak to u bliźniaków, materiałem genetycznym.

Życie to chwila
gdy sen się kończy
pusto
szeje świat
„Woman in love” Barbara Streisand

Tym razem narodziły się jedynie dwie kopie psa-dawcy, którego DNA posłużyło za pierwowzór. Ale w zasadzie nie ma ograniczeń liczebności klonów. Zrozpaczony po śmierci pupila właściciel, jeśli tylko dysponuje odpowiednią gotówką, może zamówić choćby i sztuk dziesięć. Jednoczasowo lub po kolei – tak by całe życie mieć przy boku tego samego, przynajmniej genetycznie, osobnika.

Powyższa wizja mogłaby jeszcze niedawno uchodzić za fragment opowieści science-fiction. Dziś to rzeczywistość. Od niemal dwóch dekad.

To możliwe dzięki metodzie zwanej transferem jąder komórkowych. Która w dużym skrócie polega na przeszczepieniu DNA z „dorosłej” komórki dawcy np. pobranej ze skóry do komórki jajowej. Tą z kolei wszczepia się w drogi rodne suk, po uprzedniej sztucznej stymulacji hormonalnej, tak by były gotowe na przyjęcie i donoszenie ciąży.

Z każdym rokiem przybywa ofert komercyjnego klonowania zwierząt.
Mimo rosnącego popytu, dzięki postępowi technologicznemu ceny spadają systematycznie. Jeszcze nie dawno za powielenie najlepszego przyjaciela człowieka trzeba było wyłożyć 100 tysięcy dolarów. Dziś firma ViaGen z Teksasiu żąda „jedynie” połowy tej kwoty.

Źródło: soundcloud

Chętnych nie brakuje. W marcu 2018 Barbara Streisand ogłosiła, że jej dwa szczeniaczki są klonami Samanty – „ukochanej” suczki która odeszła, przeżywszy ze swą panią czternaście lat. Barbarę namówił przyjaciel, który sam korzystał już z usługi klonowania zwierząt

Odbijam się od ściany
chwieję się i upadam
ale daję ci wszystko

„Woman in love” Barbara Streisand

Po stracie byłam tak załamana, że pragnęłam zatrzymać przy sobie przynajmniej część Samanty – wyznała gwiazda prasie – choćby namiastkę, która pochodziłaby z jej DNA.


Poza tym poprzednia pupilka aktorki miała unikalne loczki. Podobnych, mimo usilnych, poszukiwań nie udało się znaleźć wśród ofert żadnej z hodowli.

Bądź na bieżąco z przyszłością! 🙂 Polub Futu.blog na Facebook! 👍

Od narodzin owieczki Dolly (1996) pierwszej oficjalniej kopii ssaka minęło już ponad 20 lat. W tym czasie w laboratoriach na całym świecie powstały dziesiątki tysięcy klonów: królików, świnek morskich, myszy, koni, krów i kotów.

Droga jest długa i kręta
gdy oczy napotykają
się
uczucia potężnieją
„Woman in love” Barbara Streisand

Pierwszy sklonowany szczeniak – Skuppy – ujrzał słoneczne światło w Korei w 2005 roku. Droga do sukcesu jednak nie była prosta. By Skuppy mógł wydać pierwszy pisk, implantowano ponad tysiąc zarodków ponad stu sukom-surogatkom takim jak Luna21.

Wbrew temu, co mogłoby się zdawać, powielanie psów sprawia znacznie więcej trudności niż innych udomowionych zwierząt. Jedną z przeszkód jest pozyskanie komórek jajowych. Cieczka, czyli okres jajeczkowania, u psów, w odróżnieniu od np. królików i kotów, występuje jedynie dwa razy w roku. Bogatym źródłem komórek jajowych zwierząt kopytnych: owiec, krów czy koni jest z rzeźnia. Psie komórki jajowe, gotowe do transferu jądra, uzyskuje się poprzez nacięcie brzucha suki i pobranie ich bezpośrednio z jajowodu za pomocą zestawu punkcyjnego.


Zrobię wszystko by
ściągnąć cię na mój świat
i zatrzymać
na zawsze
„Woman in love” Barbara Streisand

Skuteczność kopiowania ssaków hodowlanych rośnie z roku na rok – w 2017 do stworzenia kolejnych trzech klonów Skuppiego wystarczyło nie tysiąc, a kilkadziesiąt psich zarodków; nie ponad sto, a siedem surogatek. Mimo to wciąż dzieli nas daleka droga od skuteczności natury, która nie z siedmiu, a z jednej matki potrafi sprowadzić na ów padół siedem nowych psich istnień – proporcje są zatem odwrotne.

Streisand otrzymała od firmy nie jedną, a trzy nowe Samanty. Nadprodukcja to standard w tym biznesie – wynik klonowania jest wciąż nieprzewidywalny. Zleceniodawcę bardziej uciesz nadmiar niż brak. I zapłaci.

Ponieważ Barbara nie była w stanie zatrzymać całej trójki, jeden szczeniak powędrował w dobre ręce. Miał szczęście – zamiast w pachnącej lekami, strzykawkami, ludźmi w kitlach i maskach klatce laboratorium firmy biotechnologicznej, wylądował zapewnie w ciepłym kojcu z miękkim kocykiem. Aktorka nie wyjawiła, jak dokonała wyboru tej jednej pośród identycznych przecież kopii.


Ze mną na wieczność
miłością czasu
nie zmierzysz
„Woman in love” Barbara Streisand

Nasza bądź co bądź fikcyjna sala operacyjna jest już niemal pusta. Luna21 leży uśpiona. Z pyska wystaje rurka intubacyjna. Powłoki zamyka równa linia szwów.
Powinna przywyknąć – to w końcu piąta operacja. Wcześniej dwukrotnie chirurgicznie pobierano z jej jajowodów komórki. Trzykrotnie otwierano cesarskim cięciem – poród naturalny jest zbyt ryzykowny dla cennej zawartości brzucha.

O tym, czy Luna wybudzi się ze znieczulenia zadecyduje technik- anestezjolog. Starsze suki nie noszą płodów już z taką efektywnością. Najważniejsze, że po raz kolejny się spisała i w inkubatorze pochrapuje maluch. Zupełnie do niej niepodobny – to bez znaczenia. Za kilka tygodni i tak powędruje do tych, którzy pokochają go równie mocno jak jego wcześniejszą kopię.
Identycznie.


To moje prawo, którego bronię
zawsze i wciąż
czy robię coś źle?

„Woman in love” Barbara Streisand

Po więcej ciekawych historii zapraszamy na DWORZEC GŁÓWNY… 🙂

Redakcja Futu.bloga!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.