Panu już dziękujemy…

Czyli o algorytmie, który wie, czy najlepsze masz już za sobą… przynajmniej jeśli jesteś aktorem.

Futu.blog Twoje miejsce w sieci bez reklam

Aktorstwo to niewdzięczna robota. Gdyby ktoś wątpił zwiedziony blichtrem czerwonych dywanów, dysponujemy tu, na futu.blogu dowodami ściśle naukowymi.

Trzech badaczy z Uniwersytetu Królowej Marii w Londynie postanowiło sprawdzić, co kryje się za sukcesem na srebrnym ekranie. Co więcej, udało im się stworzyć algorytm, który z dużym prawdopodobieństwem przewiduje, czy dana gwiazda, gwiazdka lub gwiazdeczka złote lata kariery ma już za sobą. Czy wręcz przeciwnie i już czas szykować się do oskarowej gali.

Bądź na bieżąco z przyszłością! 🙂 Polub Futu.blog na Facebook! 👍

Matematyczna analiza kulisów zawodowego powodzenia, co oczywiste, nie byłaby możliwa bez danych i to „dużych danych”. Za źródło Big Data posłużyła, jakże by inaczej, ich baza. Konkretniej: Internetowa Baza Danych Filmowych, w skrócie: IMDB.

Na tej podstawie naukowcy z Uniwersytet Londyńskiego przeanalizowali kariery zawodowe ponad półtora miliona aktorów i niespełna miliona aktorek, poczynając od roku 1888, czyli daty powstania pierwszego filmu.

Tych, którzy wciąż uważają, że historyczna palma pierwszeństwa należy do braci Lumière i Wyjścia robotników z fabryki, jesteśmy zmuszeni wyprowadzić z błędu, w którym sami jeszcze niedawno tkwiliśmy.
Za najstarszy zachowany film uznawana jest obecnie Scenka z ogrodu Roundhay Louisa Le Prince’a.
Te 9 klatek trwające całe dwie sekundy być może byłoby szerzej znanych, gdyby nie zdarzenie dość przykre. Ich twórca zginął w tajemniczych okolicznościach niedługo przed planowaną premierą wynalazków w Stanach Zjednoczonych.

Wracając jednak do współczesnej nam rzeczywistości, a nawet starając się ją wyprzedzić zgodnie z myślą przewodnią futu.bloga, przedstawiamy kilka faktów ujawnionych przez brytyjskich matematyków. Być może po lekturze, ten czy inny maturzysta przemyśli jeszcze raz wybór życiowej ścieżki, a ktoś inny znów odetchnie z ulgą, że koleiny życia zawiodły go w zgoła inną niż scena stronę…

  1. Aktorstwo to ciężki kawałek chleba – choć raczej należałoby napisać: zbyt lekki lub jego brak. Poziom bezrobocia sięga 90%, a jedynie dwóm procentom może służyć za główne źródło utrzymania.

  2. 70% karier – trudno znów powstrzymać się od „aż” – zaczyna i kończy się w tym samym roku. Dwie trzecie występujących przed kamerą czyni to mniej więcej raz w życiu, by nigdy nie wrócić na „plan”. Co ciekawe, nie udało się zidentyfikować czynników wpływających na aktywność i czas pozostania w zawodzie.

  3. Bogacą się bogaci – tym lakonicznym stwierdzeniem autorzy opisują główny mechanizm stojący za sukcesem. Co oznacza po prostu silną konkurencję i to, że zdecydowana większość „tortu” trafia do bardzo wąskiego grona tych, którzy już osiągnęli sławę. Cóż, życie…

  4. Po tłustych latach nadejdą chude, a po chudych, być może, tłuste. Pod tą oczywistością z pozoru tylko najzupełniej oczywistą, kryje się fakt, że popularność nie jest czymś danym raz na zawsze. I statystycznie rzecz biorąc telefon z propozycją od agenta raz dzwoni bez przerwy, innym razem milczy wiele miesięcy.

  5. Jeśli uznać, za złote lata te z największą ilością występów, to największa na nie szansa jest na początku kariery. Przy czym, co raczej nikogo nie zaskoczy, aktorki mogą liczyć na swoje pięć minut w młodszym wieku niż ich koledzy po fachu. Ponoć George Clooney zaliczył swój czas w wieku czterdziestu sześciu lat, a Scarlett Johansson – dziewiętnastu.

  6. Podobnie jak w świecie naukowym, osiągnięcie sukcesu zależy być może bardziej od środowiska i ludzi, którymi adept aktorskiej sztuki się otacza, niż samego jedynie talentu. Tak, tak, takie rzeczy też da się zmierzyć…

  7. Najciekawszym jednak odkryciem naszym, redakcji, zadaniem, jest to, że ów złoty okres, nadejście owych pięciu minut można przewidzieć z pomocą algorytmu opracowanego na podstawie danych z IMDB. Czyli, ni mniej ni więcej, sprawdzić, czy dany aktor ma to, co najlepsze przed, czy za sobą. I to z dokładnością 85%.

Komuś może wydać się przygnębiająca wszechwiedza algorytmów: co, kiedy, gdzie i kogo czeka. Spieszymy zapewnić, że według badaczy z Londynu coś, co w nagłówkach bywa nazywane Wielkim Powrotem jest zupełnie nieprzewidywalne. Przynajmniej na podstawie Internetowej Bazy Danych Filmowych comeback jak na razie skutecznie wymyka się statystyce. Choć niestety jest zjawiskiem wyjątkowo rzadkim.
W tym miejscu wprost ciśnie się nam na klawiaturę złośliwość, raczej drobna. Sądząc po przykładach Roberta D. Juniora oraz Bradleya Coopera, gdyby do obliczeń dodać zmienną: terapia uzależnień, przewidywalność powrotów znaczenie by wzrosła.

Bądź na bieżąco z przyszłością! 🙂 Polub Futu.blog na Facebook! 👍

Wyniki badań nad kulisami sukcesu aktorskiego – słowo „kulisy” niezwykle pasuje do treści, dlatego pozwalamy sobie kolejny raz je powtórzyć – są fascynujące. Nasze futu.blogiczne rozważania wędrują jednak dość mimowolnie ku konsekwencjom odkryć wynikającym z zastosowania nowych technologii.

Jest niemal pewne, że narzędziem opisanym przez brytyjskich naukowców zainteresują się wielkie wytwórnie filmowe. Wydaje się logicznym, iż mając wybór, lepiej zaproponować rolę wschodzącej gwieździe, niż zachodzącemu słońcu. A przynajmniej dysponować w zanadrzu dodatkowym argumentem przy negocjowaniu gaży.

Najprawdopodobniej w niezbyt odległych czasach, dla zabawy lub w celach zupełnie profesjonalnych, każdy z nas będzie narażony na wejście w posiadanie informacji: na takim oto etapie życia jestem. Lub domyślać się wyniku algorytmicznych obliczeń, gdy w kolejnej firmie kolejny headhunter odmówi nam pracy – pan ma już wszystko za sobą, panu już dziękujemy. Kłopot z taką posiadaniem owej rozszerzonej wiedzy polega na tym, że trudno orzec, jaka jej część stanie się rzeczywistością wyłącznie na zasadzie mechanizmu zaklęć samospełniających.

I choć takie zakończenie trudno zakwalifikować jako optymistyczne, tu, w redakcji, bez udziału algorytmów, przewidujemy, ze przyszłość (na)pisana futu.blogowi jest jasna co najmniej jak martwy piksel na redakcyjnym monitorze…
Kto wie? Może wprawia nas w dobry nastrój fakt, że jako jedyni w Kraju nad Wisłą „donosimy” Wam, Czytnicy, o wynikach tego niezwykłego badania. A być pierwszym to przecież miłe uczucie.

Po więcej ciekawych historii z przyszłości zapraszamy na DWORZEC GŁÓWNY…:)

6 myśli na temat “Panu już dziękujemy…

  1. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym algorytmie. Z jednej strony jest to trochę przerażające, ale te 85% dają 15% nadziei 🙂 A aktorstwo, jak każda próba utrzymania się wyłącznie z jakiejkolwiek formy sztuki, to rzeczywiście baaardzo niepewny kawałek chleba.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Uff, dobrze, że nigdy nie chciałam zostać aktorką. Chociaż ciekawe, co by wyszło z tego algorytmu w moim przypadku, bo skoro mój okres świetności w tym zawodzie jeszcze nie nadszedł, czy to by oznaczało, że jestem wschodzącą gwiazdą? 😉 Tylko wiek by trochę odbiegał 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.