Jadowity grzyb-pająk i świecące komary

Czyli o pierwszych w historii ludzkości testach modyfikacji genetycznych i nowej metodzie zabijania komarów… tak, bardzo brutalnej metodzie…

Futu.blog Twoje miejsce w sieci bez reklam

Mało istot żywych wzbudza tyle negatywnych odczuć. Sam tylko piskliwy dźwięk skrzydeł potrafi skutecznie uprzykrzyć nocny wypoczynek.
W strefach bliższych równikowi te niewielkie owady stwarzają znacznie poważniejszy problem. Każdego roku w Afryce notowanych jest ponad 200 milionów zachorowań na malarię, a ponad 400 tysięcy ludzi umiera z jej powodu. Dotychczas stosowane chemiczne środki owadobójcze wykazują coraz niższą skuteczność z powodu narastającej oporności.

W poszukiwaniach nowych skutecznych środków zwalczania komarów testowana jest zupełnie nowa metoda, wykorzystująca modyfikacje genetyczne. Wielbicielom superbohaterów opisany poniżej pomysł może wydać się skądinąd znajomy…

Bądź na bieżąco z przyszłością! 🙂 Polub Futu.blog na Facebook! 👍

Zespół badaczy z USA oraz Burkina Faso – afrykańskiego kraju notującego rocznie kilka milionów przypadków malarii – przeniósł geny pewnego pajęczaka odpowiedzialne za produkcję jadu do grzyba z rodzaju Metarhizium, który w naturze pasożytuje na komarach. Dawcą materiału genetycznego jest gatunek pająk Hadronyche versuta, zamieszkujcy na co dzień w australijskich Górach Błękitnych.

Powstały tym sposobem grzyb-mutant lub, jak kto woli, bardziej naukowo: organizm transgeniczny, wykazuje wysoką skuteczność w uśmiercaniu ofiar. Oprócz genów pajęczych, wyposażono go również w geny produkujące substancję fluorescencyjną. Sprawia to, że zainfekowane owady najzwyczajniej święcą na zielono w promieniach ultrafioletu – tak, nam też to wszytko zaczyna przypominać scenariusz filmu science-fiction.
Modyfikacja ma jednak na celu nie uatrakcyjnienie pracy naukowcom wrażeniami wizualnymi, a ułatwienie obliczeń koniecznych do badań. Kolejny ich etap niedawno uległ zakończeniu.

Według informacji, którymi dysponuje redakcja futu.bloga, były to pierwsze w historii testy przeprowadzone w środowisku naturalnym, poza laboratoriami z wykorzystaniem genetycznie modyfikowanych pasożytów do eliminacji zwierząt. Zgodnie z wytycznymi WHO badania odbyły się w tzw. moskito-sferach, olbrzymich namiotach, mających zapobiec przedostaniu się owadów zainfekowanych zmutowanym grzybem do środowiska. Mimo to nie brakuje głosów niepokoju.

Choć komórki Metarhizum zmodyfikowano tak, iż mają produkować toksynę jedynie dostawszy się do wnętrza organizmu komara, podnoszone są obawy, że eksperyment wymknie się spod kontroli. Obawy są tym bardziej uzasadnione, że jad Hadronyche versuta może być szkodliwy również dla Homo Sapiens. Ponadto lokalnym organizacjom ekologicznym nie podoba się fakt, że Afryka i jej rdzenni mieszkańcy stają się poligonem dla bądź co bądź ryzykownych eksperymentów biologicznych.

Eliminacja malarii należy niewątpliwie do celów bardzo szczytnych. Trudno jednak nie przyznać sceptykom w pewnym stopniu racji. Biorąc choćby na tapetę pierwszego przywódcę komunistycznych Chin – Mao Zedonga i jego walkę z wróblami – wrogami nowego ustroju zżerającymi bezcenne ziarno.
Masowa eksterminacja ptaków doprowadziła do plagi szarańczy i pogorszyła panującą w Chinach klęskę głodu, która kosztowała życie kilkadziesiąt milionów Chińczyków.

W redakcji również mamy podzielone zdania – nie między, a bardziej w nas samych. Z jednej i z drugiej strony wahają się na szali miliony ludzkich istnień. I tych, które dzięki nowej metodzie mogą zostać ocalone i tych, którym jej zastosowanie może zagrozić. Nim zdołamy jasno opowiedzieć się za czymkolwiek, polecamy eksperyment myślowy, które tu, na futu.blogu przecież uwielbiamy…

Bądź na bieżąco z przyszłością! 🙂 Polub Futu.blog na Facebook! 👍

Otóż wyobraźmy sobie ciepłą afrykańską noc na pustkowiu. Nad naszymi głowami w mroku brzęczy ponurym basem niewidoczna chmura. Ni stąd, ni zowąd ktoś włącza silne źródło ultrafioletu. Ciemności rozjaśnia poświata milionów punkcików zielonkawego światła – chmara wygłodniałych krwi owadów zarażona Metharyzium.
Widok jest zarówno fascynujący i złowrogi… zupełnie jak eksperyment, który dla Was, Drodzy Czytnicy, przedstawiliśmy powyżej. Nieprawdaż?

Po więcej ciekawych historii prowadzących do przyszłości zapraszamy na DWORZEC GŁÓWNY… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.